Liguria poza sezonem: Rozświetl listopadową szarzyznę kolorami Cinque Terre
Cinque Terre, zespół urokliwych, kolorowych wiosek wciśniętych między skaliste wybrzeże a malownicze wzgórza, przyciąga latem tłumy turystów z całego świata, ale poza sezonem oferuje spokój i autentyczność, umożliwiając odkrycie prawdziwego charakteru regionu, lokalnej kuchni oraz bliskości z mieszkańcami – doświadczenia niedostępnego w czasie szczytu sezonu.
Ma to jednak swoją cenę – listopad jest w Cinque Terre bardzo nieprzewidywalny. Pomimo uroku ciszy i spokoju poza sezonem, trzeba być przygotowanym na kaprysy pogody. Coś za coś, ale warto zaryzykować, aby doświadczyć autentycznej duszy Cinque Terre poza czasem szczytu sezonu.

Chinque Terre – jak się dostać?
Najłatwiejszym sposobem dotarcia do Cinque Terre jest podróż samolotem do pobliskich lotnisk, takich jak lotnisko w Pizie, Genui lub Mediolanie, a następnie skorzystanie z transportu kolejowego do jednej z wiosek Cinque Terre. Można tu oczywiście dotrzeć z dowolnego miejsca na mapie Włoch. My na przykład dotarliśmy z Florencji z przesiadkami, ponieważ do pobliskich miejscowości, takich jak Genua czy La Spezia, nie kursują bezpośrednie pociągi. Podróż w listopadzie okazała się mało trafionym pomysłem – przesiadki wydłużyły dojazd, a krótkie jesienne dni sprawiały, że szkoda było tracić czas na podróż. Warto wziąć to pod uwagę przy planowaniu.

Rownież miasteczka należące do Parku Narodowego Cinque Terre łączy linia kolejowa. Ruch samochodowy praktycznie nie istnieje. Zanim pod koniec XIX wieku rozpoczęto tu kładzenie torów, miasteczka były właściwie odcięte od świata. Dziś przejazd pomiędzy nimi zajmuje około 15 min. i to właśnie z tej opcji korzysta najwięcej turystów. Co ciekawa – duża część trasy biegnie w tunelach w skale!
Wycieczka po Cinque Terre – zorganizowana i objazdowa
Nasza wycieczka miała charakter typowo objazdowy. W każdym miasteczku spędziliśmy 1-2 godz, gdyż wieczorem czekał nas powrót do Florencji. Plan był napięty, a narzucone tempo dość szybkie, ale dokładnie tego się spodziewałam. Wystarczyło, by (wprawdzie nieco powierzchownie) poczuć klimat liguryjskiej riwiery i nacieszyć oczy niesamowitymi widokami.

Odwiedziłyśmy cztery miasteczka z pięciu wchodzących w skład Cinque Terre. Zrezygnowałyśmy z Corniglii, bo na to miejsce trzeba poświęcić nieco więcej czasu (którego nie miałyśmy) i jest bardziej wymagające kondycyjnie.
Manarola – romantyczne miasteczko na skale
Naszą podróż po Cinque Terre zaczęłyśmy od Manaroli. To maleńkie miasteczko, liczące mniej niż 400 mieszkańców. Wznosi się na wysokiej skale 70 m. nad poziomem morza. Nie ma tu piaszczystej plaży, są za to wielokolorowe domy, malownicze skaliste zejście do morza i niewielki port. Życie turystyczne toczy się przede wszystkim wzdłuż Via Renato Birolli – głównego deptaka, przy którym ulokowane są bary, restauracje i sklepiki.

Przystankiem obowiązkowym, a jednocześnie popularnym punktem widokowym i miejscem wykonania większości fotografii z miasteczka jest również Via dell’Amore, czyli ścieżka miłości, wykuta w skałach nad morzem:

Vernazza – perła Cinque Terre
Vernazza – drugi etap naszej podróży – to według mnie najpiękniejsze miasteczko w Cinque Terre. Jest znana przede wszystkim z pocztówkowych, kolorowych domów z zielonymi okiennicami, nas jednak najbardziej urzekł wcinający się w morze klif z ruinami zamku.


Dawniej były to umocnienia chroniące miasto przed atakiem od strony morza, dziś taras zamku pełni funkcję punktu widokowego. Przylegająca do niego wieża Belforte to jeden z symboli Vernazzy i widnieje na większości pocztówek z miasteczka. Warto też wejść w tunel biegnący pod skałami, który zaczyna się przy głównej (właściwie jedynej większej) ulicy. Można nim dojść bowiem na piękną, choć niewielką plażę.
Monterosso – obiad z widokiem na morze
Z Vernazzy udałyśmy się do Monterosso – miasteczka pięknego, choć też najbardziej komercyjnego. Bez wątpienia jest najlepiej rozwinięte pod względem infrastruktury turystycznej – znajdują się tu eleganckie hotele, wykwintne restauracje i duża plaża. Ale… czy na pewno właśnie o to tu chodzi? Monterosso jest podzielone na dwie części: nową z hotelami i restauracjami i starą z historyczną zabudową i ruinami zamku. Rozdziela je wieża Aurora na wzgórzu San Cristoforo. To tu, w starszej, pamiętającej okres średniowiecza, części miasteczka zatrzymałyśmy się na obiad. Nie musiałyśmy nawet zagłębiać się w wąskie uliczki – tuż przy brzegu znajduje się bowiem Ristorante Belvedere, serwująca przepyszne owoce morza. I ten widok na czystą, lazurową wodę!
Riomaggiore – prawdziwe życie w małym, włoskim miasteczku
Ostatnim punktem było dla nas Riomaggiore. Nieco odwróciłyśmy kolejność zwiedzania, bo to miasteczko znajduje się na trasie jeszcze przed miejscowością Monarola (zobaczyłyśmy je więc w drodze powrotnej). Zależało nam jednak, by wycieczkę skończyć jak najbliżej La Spezii. W Riomaggiore zastał nas zapadający zmrok. To była więc doskonała okazja, by nieco wyciszyć się po dniu pełnym wrażeń i poobserwować prawdziwe życie – rybaków i innych mieszkańców przy swoich tradycyjnych, codziennych zajęciach. Było w tym coś uspokajającego i… autentycznego. Miła odmiana po komercyjnym Monterosso.

Samo miasteczko jest naprawdę niewielkie. Spacer od stacji kolejowej do plaży zajmuje jedynie 10 min. Warto jednak zatrzymać się na dłuższą chwilę, by nacieszyć oczy kolorowymi kamienicami zdającymi się stopniowo schodzić do morza i ułożonymi tarasowo winnicami.

Cinque Terre – do zobaczenia!
Do Cinque Terre wrócimy no pewno. Jeden dzień to po prostu zbyt mało, a sytuacji nie ułatwiał szybko zapadający zmrok… Następnym razem pozwolimy sobie na więcej luzu i wybierzemy się na trekking jedną z dobrze przygotowanych do tego tras, delektując się widokami we własnym tempie.

Czy jednak następnym razem przyjedziemy tu latem? Niekoniecznie. Już w listopadzie turystów było naprawdę dużo i nie chcę sobie nawet wyobrażać, co dzieje się na wybrzeżu w wakacje… Cinque Terre po sezonie wydaje się o wiele przyjemniejsze!
Więc jak, wybierasz się do Chinque Terre? Zostaw ślad w komentarzach i do zobaczenia po drodze!












